Manchester City nie wykorzystał szansy na zmniejszenie straty do lidera Premier League. W bezpośrednim starciu z Leicester City The Citizens przegrali na własnym stadionie 1:3 i mocno skomplikowali swoją sytuację w walce o mistrzostwo Anglii. Choć gospodarze częściej utrzymywali się przy piłce, to goście byli zdecydowanie skuteczniejsi i bezlitośnie wykorzystywali błędy naszej defensywy.
Sobotnie spotkanie miało być dla Manchesteru City okazją do pokazania, że drużyna Manuela Pellegriniego wciąż poważnie liczy się w walce o tytuł. Pokonanie lidera pozwoliłoby zmniejszyć dystans i dodać zespołowi pewności siebie przed kolejnymi ważnymi meczami. Leicester przyjechało jednak na Etihad Stadium z jasnym planem i od pierwszych minut pokazało, że nie zamierza skupiać się wyłącznie na obronie.
Leicester szybko obejmuje prowadzenie
Manchester City nie zdążył nawet na dobre wejść w spotkanie, a już musiał odrabiać straty. W 3. minucie Riyad Mahrez dośrodkował z rzutu wolnego, a Robert Huth urwał się obrońcom i strzałem głową pokonał Joe Harta.
0:1!
Takiego początku zdecydowanie nie chcieliśmy oglądać. Leicester błyskawicznie wykorzystało lukę w naszej defensywie i od razu zyskało przewagę, którą mogło wykorzystać do realizowania swojego planu.
City próbowało odpowiedzieć, częściej posiadało piłkę i szukało sposobu na przedostanie się pod bramkę gości. Problem polegał na tym, że przewaga w posiadaniu futbolówki nie przekładała się na wystarczająco groźne sytuacje. Naszym zawodnikom brakowało dokładności w ostatnim podaniu, a kolejne próby strzałów nie przynosiły wyrównania.
Leicester broniło się bardzo dobrze, a gdy tylko pojawiała się okazja, potrafiło szybko przenieść grę pod bramkę City. Do przerwy wynik nie uległ zmianie i gospodarze schodzili do szatni ze świadomością, że w drugiej połowie muszą zagrać znacznie lepiej.
Dwa ciosy po przerwie. Leicester dobija City
Jeśli liczyliśmy, że po zmianie stron Manchester City szybko ruszy do odrabiania strat, rzeczywistość okazała się brutalna. W 48. minucie Leicester zdobyło drugiego gola, a bohaterem akcji został Riyad Mahrez.
Algierczyk popisał się indywidualnym rajdem, przedarł się w pole karne i mocnym strzałem pokonał Joe Harta. Defensywa City nie potrafiła zatrzymać rozpędzonego zawodnika, a bramkarz gospodarzy nie zdołał skutecznie interweniować.
0:2!
Sytuacja Manchesteru City stała się bardzo trudna. Leicester mogło teraz spokojniej kontrolować spotkanie i czekać na kolejne okazje, podczas gdy gospodarze musieli coraz mocniej ryzykować.
Niestety, w 60. minucie otrzymaliśmy kolejny cios. Po rzucie rożnym Robert Huth ponownie znalazł się w odpowiednim miejscu i strzałem głową zdobył swoją drugą bramkę w tym meczu.
0:3.
To był moment, w którym nadzieje na korzystny wynik praktycznie zgasły. Leicester bezlitośnie wykorzystało problemy City przy stałych fragmentach gry, a Huth po raz kolejny udowodnił, jak niebezpieczny potrafi być w polu karnym rywala.
Manchester City miał piłkę, próbował atakować i szukał choćby bramki kontaktowej, ale goście dobrze zamykali przestrzenie i nie pozwalali gospodarzom na swobodne rozgrywanie akcji. Tego dnia różnica między zespołami nie polegała na liczbie podań, lecz na skuteczności i organizacji gry.
Dopiero w 87. minucie City zdołało zdobyć gola. Sergio Agüero wykorzystał dośrodkowanie i strzałem głową pokonał bramkarza Leicester, zmniejszając rozmiary porażki.
1:3.
Było to jednak tylko trafienie honorowe. Na odrobienie strat pozostało zbyt mało czasu, a Leicester wywiozło z Etihad Stadium niezwykle cenne trzy punkty.
Walka o mistrzostwo coraz trudniejsza
Porażka z bezpośrednim rywalem to dla Manchesteru City ogromne rozczarowanie. Zamiast zmniejszyć dystans do lidera, The Citizens pozwolili Leicester umocnić się na pierwszym miejscu. Dodatkowo Tottenham wyprzedził nas w tabeli, spychając City na trzecią pozycję.
Najbardziej boli sposób, w jaki przegraliśmy to spotkanie. Leicester dwukrotnie błyskawicznie uderzyło na początku połowy, a później wykorzystało kolejny stały fragment gry. Manchester City miał swoje momenty, lecz nie potrafił zamienić przewagi w posiadaniu piłki na odpowiednią liczbę bramek.
Jeśli chcemy jeszcze myśleć o mistrzostwie Anglii, musimy szybko wyciągnąć wnioski. W Premier League nie wystarczy dominować w statystykach – trzeba przede wszystkim wykorzystywać sytuacje i unikać tak kosztownych błędów w obronie.
Leicester przyjechało do Manchesteru po zwycięstwo i dokładnie to osiągnęło. Dla City był to natomiast bardzo bolesny sygnał ostrzegawczy. Sezon jeszcze się nie skończył, ale po takim występie droga do tytułu stała się znacznie trudniejsza.
Manchester City – Leicester City 1:3
0:1 Robert Huth 3′
0:2 Riyad Mahrez 48′
0:3 Robert Huth 60′
1:3 Sergio Agüero 87′











Dodaj komentarz