Manchester City w efektownym stylu wrócił na zwycięską ścieżkę. „Obywatele” pokonali na Etihad Stadium Aston Villę 4:0, choć po pierwszej połowie kibice gospodarzy mogli mieć powody do niepokoju. Przez 45 minut bramkarz gości Brad Guzan zachowywał czyste konto, ale po przerwie podopieczni Manuela Pellegriniego całkowicie przejęli kontrolę nad spotkaniem. W ciągu zaledwie 18 minut zdobyli cztery gole, a na listę strzelców wpisali się Yaya Touré, Sergio Agüero, który dwukrotnie pokonał Guzana, oraz Raheem Sterling.
Dla Manchesteru City było to niezwykle ważne zwycięstwo, ponieważ zespół Pellegriniego przystępował do spotkania po bardzo trudnym okresie. „The Citizens” przegrali trzy poprzednie mecze Premier League, a ostatnim z nich była bolesna porażka 0:3 z Liverpoolem na Anfield. W efekcie drużyna straciła część przewagi nad rywalami w walce o czołowe miejsca, dlatego spotkanie z zajmującą ostatnie miejsce w tabeli Aston Villą było dla gospodarzy okazją, której nie mogli zmarnować.
Od pierwszych minut było widać, że Manchester City chce jak najszybciej zdobyć bramkę. Gospodarze długo utrzymywali się przy piłce i większość pierwszej połowy spędzili na połowie rywala. Aston Villa ustawiła się jednak bardzo defensywnie i skutecznie utrudniała City rozgrywanie akcji w pobliżu własnego pola karnego.
Już w 11. minucie Sergio Agüero otrzymał dobre podanie od Fernandinho i po opanowaniu piłki próbował technicznym uderzeniem pokonać Guzana. Bramkarz Aston Villi zdołał jednak przenieść futbolówkę nad poprzeczką. Kilka minut później dobrą okazję miał Wilfried Bony, który po dośrodkowaniu Gaëla Clichy’ego znalazł się kilka metrów przed bramką, ale nie zdołał odpowiednio skierować piłki do siatki.
Agüero jeszcze przed przerwą ponownie znalazł się w dogodnej sytuacji. Po szybkiej wymianie podań z Bonym Argentyńczyk oddał strzał, który minął bramkę o kilka centymetrów. Manchester City miał przewagę, ale brakowało najważniejszego – skutecznego wykończenia.
Aston Villa, choć praktycznie nie stwarzała większego zagrożenia pod bramką Joe Harta, konsekwentnie realizowała swój plan. Defensywa gości dobrze radziła sobie z kolejnymi atakami City, a do szatni oba zespoły schodziły przy bezbramkowym remisie. Kibice na Etihad Stadium z pewnością nie spodziewali się jednak, że po przerwie ich drużyna urządzi prawdziwy festiwal strzelecki.
Druga połowa rozpoczęła się dla Manchesteru City znakomicie. W 48. minucie wreszcie udało się przełamać defensywę Aston Villi. Sergio Agüero przedarł się w okolice linii końcowej i wycofał piłkę do Davida Silvy. Hiszpan natychmiast zagrał ją w kierunku Yayi Touré, a Iworyjczyk z około ośmiu metrów spokojnie skierował futbolówkę do siatki. Guzan nie miał większych szans na skuteczną interwencję.
Minęły zaledwie dwie minuty, a City prowadziło już 2:0. Wilfried Bony posłał piłkę w kierunku Agüero, który ruszył na bramkę razem z Micah Richardsem. Obrońca Aston Villi próbował przeciąć podanie, ale futbolówka odbiła się od Argentyńczyka i wpadła do pustej bramki. Było w tym sporo szczęścia, jednak najważniejsze dla gospodarzy było to, że wreszcie przełamali opór rywala.
Aston Villa po stracie dwóch goli całkowicie straciła pewność siebie. Manchester City natychmiast to wykorzystał. W 60. minucie Agüero zdobył swoją drugą bramkę. Argentyńczyk rozpoczął akcję, podał do Davida Silvy, a następnie otrzymał od Hiszpana znakomite podanie zwrotne. Napastnik City znalazł się w polu karnym i mocnym strzałem pokonał Guzana. Był to już jego 21. gol w sezonie Premier League.
Sześć minut później było już 4:0. Manuel Pellegrini chwilę wcześniej wprowadził na boisko Raheema Sterlinga i Anglik niemal natychmiast odwdzięczył się za zaufanie. Jesús Navas dośrodkował w pole karne, a Sterling z bliska skierował piłkę do siatki. W ciągu zaledwie 18 minut Manchester City zdobył cztery bramki i całkowicie rozstrzygnął losy spotkania.
City miało jeszcze szansę na piątego gola. W 73. minucie sędzia podyktował rzut karny po faulu na Kelechim Iheanacho. Do piłki podszedł Agüero, który miał już na koncie dwa trafienia i stanął przed szansą skompletowania hat-tricka. Argentyńczyk próbował umieścić piłkę przy słupku, ale jego uderzenie trafiło w podstawę bramki. Tym samym napastnik City nie wykorzystał okazji na trzeciego gola.
W końcówce spotkania Manchester City nie musiał już forsować tempa. Gospodarze kontrolowali przebieg meczu i spokojnie dowieźli wysokie zwycięstwo do ostatniego gwizdka. Po trzech kolejnych ligowych porażkach był to wynik, którego drużyna Pellegriniego bardzo potrzebowała.
Zwycięstwo miało również znaczenie w kontekście walki o miejsce w czołówce tabeli. Tego samego dnia Arsenal zremisował z Tottenhamem, dzięki czemu Manchester City zmniejszył stratę do zajmujących trzecie miejsce „Kanonierów” do dwóch punktów. City miało przy tym jeden mecz rozegrany mniej.
Manuel Pellegrini po spotkaniu podkreślał, że jego zespół musi traktować każdy kolejny mecz jak finał. „Obywatele” wciąż mieli nadzieję na walkę o najwyższe cele, ale zdawali sobie sprawę, że nie wszystko zależy już wyłącznie od nich. Potrzebowali nie tylko własnych zwycięstw, lecz także strat punktów przez rywali.
Manchester City – Aston Villa 4:0 (0:0)
1:0 Yaya Touré 48′
2:0 Sergio Agüero 50′
3:0 Sergio Agüero 60′
4:0 Raheem Sterling 66′












Dodaj komentarz