Manchester City tylko zremisował 0:0 na wyjeździe z Norwich City i po raz kolejny stracił bardzo ważne punkty w walce o mistrzostwo Anglii. Przed spotkaniem liczyliśmy na zwycięstwo i zmniejszenie dystansu do Leicester City, ale zamiast tego musimy pogodzić się z kolejnym rozczarowaniem. Po 0:0 na Carrow Road sytuacja The Citizens w tabeli zrobiła się naprawdę trudna.
Co ważne, po tym spotkaniu City miało już 12 punktów straty do liderującego Leicester, choć rozegrało od niego jeden mecz mniej. Manchester City zajmował czwarte miejsce, a przed nim znajdowały się również Tottenham i Arsenal. Za plecami czaiły się natomiast kolejne zespoły walczące o czołową czwórkę, między innymi West Ham United i Manchester United.
Pellegrini przed meczem doskonale zdawał sobie sprawę, że margines błędu jest coraz mniejszy. City potrzebowało zwycięstwa, tym bardziej że wcześniej przegrało trzy ligowe spotkania z rzędu. Niestety na Carrow Road ponownie zabrakło skuteczności i pomysłu w ostatniej fazie akcji.
Manchester City nie wykorzystuje swoich szans
Bezbramkowy remis nie oznacza jednak, że na boisku kompletnie nic się nie działo. Manchester City długo utrzymywał się przy piłce i próbował znaleźć sposób na dobrze zorganizowaną defensywę Norwich. Gospodarze bronili jednak bardzo ambitnie i z każdą kolejną minutą nabierali pewności siebie.
Sergio Agüero miał swoje okazje. Argentyńczyk już na początku spotkania próbował zaskoczyć Johna Ruddy’ego, a w 29. minucie bramkarz Norwich musiał wykazać się bardzo dobrą interwencją przy jego niskim strzale. Wcześniej Agüero próbował również uderzeniem z rzutu wolnego, ale Ruddy zdołał wybić piłkę nad poprzeczkę.
City miało więc sytuacje, ale brakowało tego, co w takich spotkaniach jest najważniejsze – ostatniego podania i skutecznego wykończenia.
Co ciekawe, to Norwich było bardzo blisko objęcia prowadzenia przed przerwą. W 39. minucie Patrick Bamford otrzymał piłkę przed polem karnym i zdecydował się na uderzenie z dystansu. Strzał był bardzo mocny i Joe Hart mógł tylko obserwować, jak piłka odbija się od poprzeczki.
Do przerwy było więc 0:0.
Po zmianie stron Manchester City próbował przyspieszyć. Widać było, że Pellegrini oczekuje od swoich zawodników większej aktywności w ofensywie, ale Norwich bardzo dobrze radziło sobie z kolejnymi atakami. City miało przewagę w posiadaniu piłki, jednak nie przekładało się to na wystarczającą liczbę naprawdę dobrych okazji.
Jedna z najlepszych sytuacji pojawiła się po podaniu Davida Silvy do Fernandinho. Brazylijczyk znalazł się w dobrej pozycji, ale zamiast oddać strzał próbował jeszcze odegrać piłkę do Agüero i akcja zakończyła się niepowodzeniem. Później sam Argentyńczyk próbował przedrzeć się w kierunku pola karnego, lecz został zatrzymany przez Timm Klose.
Im bliżej końca, tym bardziej nerwowo robiło się po stronie City. Norwich broniło się niemal całym zespołem, a The Citizens nie potrafili znaleźć sposobu na przełamanie tej defensywy.
Ostatecznie po 90 minutach na tablicy wyników widniało 0:0.
Dla Norwich był to bardzo cenny punkt, szczególnie po trudnym okresie zespołu. Dla Manchesteru City oznaczał natomiast kolejną utratę punktów w momencie, w którym każde zwycięstwo było niezwykle ważne.
Bardzo trudny terminarz przed City
Manuel Pellegrini po spotkaniu nie zamierzał jeszcze rezygnować z walki o mistrzostwo. Chilijczyk podkreślał, że dopóki szanse są matematyczne, City musi wierzyć w możliwość zdobycia tytułu.
Problem polegał jednak na tym, że sytuacja zaczynała wymykać się z rąk. Przed Manchesterem City znajdowały się bardzo ważne spotkania, które mogły zdecydować o losach całego sezonu.
Najpierw trzeba było skupić się na Lidze Mistrzów. 15 marca City miało rozegrać rewanż z Dynamem Kijów na Etihad Stadium, mając z pierwszego spotkania zwycięstwo 3:1. Kilka dni później, 20 marca, czekały nas natomiast derby Manchesteru z United.
To właśnie derby mogły być dla City okazją do odbudowania morale. Pellegrini wierzył nawet, że zwycięstwo nad United mogłoby dać zespołowi dodatkowy impuls w walce o mistrzostwo.
Na ten moment jednak trudno było być optymistą. City po raz kolejny zgubiło punkty w Premier League, a dystans do Leicester był coraz większy. Walka o tytuł wciąż była matematycznie możliwa, ale The Citizens nie mogli już pozwolić sobie na kolejne takie wieczory.
Norwich City – Manchester City 0:0












Dodaj komentarz