Manchester City nie zwalnia tempa! „Obywatele” odnieśli czwarte zwycięstwo w czwartym meczu Premier League, pokonując na własnym stadionie Wigan Athletic 3:0. Bohaterem spotkania został Sergio Agüero, który zdobył wszystkie trzy bramki i po raz pierwszy w swojej karierze w angielskiej piłce skompletował hat-tricka. Argentyńczyk po zaledwie czterech ligowych występach miał już na koncie sześć goli, a City mogło pochwalić się kompletem punktów i bilansem 15 zdobytych bramek.
Spotkanie na Etihad Stadium od początku przebiegało pod dyktando gospodarzy. Roberto Mancini zdecydował się tym razem postawić od pierwszej minuty na Carlosa Téveza, który stworzył ofensywny tercet z Agüero i Davidem Silvą. Na ławce rezerwowych znalazł się natomiast Edin Džeko, bohater poprzedniego spotkania z Tottenhamem, w którym Bośniak zdobył aż cztery gole.
Manchester City od pierwszego gwizdka ruszył do ataku i szybko pokazał, że Wigan czeka bardzo trudne popołudnie. Gospodarze wymieniali piłkę z dużą swobodą, a David Silva i Agüero regularnie znajdowali wolne przestrzenie między liniami defensywnymi gości. Wigan miało ogromne problemy z powstrzymaniem ofensywnych zawodników City.
Pierwszy gol padł już w 13. minucie. Carlos Tévez otrzymał piłkę, następnie uruchomił Davida Silvę, a Hiszpan idealnie wyłożył ją Sergio Agüero. Argentyńczyk zachował spokój i płaskim strzałem umieścił futbolówkę w rogu bramki Alego Al-Habsiego. Było to już jego czwarte trafienie w Premier League.
Manchester City mógł bardzo szybko podwyższyć prowadzenie. W 19. minucie gospodarze otrzymali rzut karny po faulu na Davidzie Silvie. Do piłki podszedł Carlos Tévez, ale jego uderzenie było zbyt lekkie i Al-Habsi bez większych problemów obronił jedenastkę. Argentyńczyk nie wykorzystał więc doskonałej okazji, by zdobyć swojego pierwszego gola w sezonie.
Niewykorzystany rzut karny nie wpłynął jednak na obraz spotkania. City nadal atakowało i tworzyło kolejne sytuacje. Bardzo blisko drugiego gola był Micah Richards. Obrońca gospodarzy otrzymał świetne podanie od Téveza i znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem, ale jego uderzenie trafiło w poprzeczkę. Chwilę później również Vincent Kompany był bliski wpisania się na listę strzelców, jednak jego główka po rzucie rożnym zakończyła się trafieniem w słupek.
Wigan miało niewiele do powiedzenia w ofensywie, ale pod koniec pierwszej połowy goście mogli doprowadzić do wyrównania. Franco Di Santo znalazł się w dogodnej sytuacji po odbiciu piłki, lecz nie zdołał skierować jej do bramki. Manchester City schodził więc do szatni z jednobramkowym prowadzeniem, choć biorąc pod uwagę liczbę stworzonych okazji, wynik mógł być zdecydowanie wyższy.
Po przerwie gospodarze nadal kontrolowali przebieg spotkania. Wigan próbowało zaatakować nieco odważniej i w 60. minucie stworzyło swoją najlepszą sytuację. Victor Moses dobrze poradził sobie na skrzydle i podał do Hugo Rodallegi, który oddał mocny strzał. Joe Hart zdołał jednak zatrzymać futbolówkę, broniąc nogą. Był to ważny moment, ponieważ chwilę później City odpowiedziało w najlepszy możliwy sposób.
W 61. minucie Roberto Mancini zdecydował się wprowadzić Samira Nasriego w miejsce Téveza. Francuz niemal natychmiast zaznaczył swoją obecność na boisku. Zaledwie dwie minuty później otrzymał piłkę od Davida Silvy i świetnym podaniem uruchomił Agüero. Argentyńczyk znalazł się w dogodnej sytuacji i precyzyjnym strzałem po raz drugi pokonał Al-Habsiego. Było 2:0 dla Manchesteru City.
Wigan po stracie drugiej bramki praktycznie przestało wierzyć w możliwość wywiezienia z Manchesteru choćby jednego punktu. City wykorzystało to bezlitośnie. W 69. minucie David Silva popisał się kolejnym znakomitym podaniem prostopadłym. Agüero idealnie odczytał intencje Hiszpana, wyszedł za linię obrony i zachował zimną krew w sytuacji sam na sam z bramkarzem. Spokojnie posłał piłkę do siatki i skompletował swojego pierwszego hat-tricka w Premier League.
Był to kolejny popis współpracy pomiędzy Agüero i Silvą. Hiszpan od początku sezonu imponował formą, a Argentyńczyk okazał się niezwykle skutecznym wykończeniowcem. Po czterech kolejkach Agüero miał już sześć bramek na koncie i coraz więcej wskazywało na to, że jego transfer z Atlético Madryt może okazać się jednym z najważniejszych ruchów Manchesteru City.
W końcówce spotkania wynik nie uległ już zmianie. Mancini mógł pozwolić sobie na zdjęcie Agüero z boiska, a kibice na Etihad Stadium pożegnali bohatera spotkania gromkimi brawami. Argentyńczyk opuścił murawę w 71. minucie, ustępując miejsca Mario Balotellemu.
Manchester City wygrał 3:0, odnosząc czwarte zwycięstwo w czterech pierwszych kolejkach Premier League. Co więcej, zespół Manciniego zdobył w tych spotkaniach aż 15 bramek. Tak mocnego początku sezonu kibice „Obywateli” dawno nie oglądali, a coraz głośniej zaczęto mówić o City jako jednym z głównych kandydatów do walki o mistrzostwo Anglii.
Roberto Mancini po meczu tonował jednak zachwyty i podkreślał, że jego drużyna nadal może grać jeszcze lepiej. Najważniejsze było jednak to, że City kolejny raz pokazało swoją siłę. Zespół miał ogromną przewagę, stwarzał mnóstwo sytuacji, a do tego dysponował zawodnikami, którzy potrafili w każdej chwili rozstrzygnąć spotkanie.
Sergio Agüero po raz kolejny udowodnił natomiast, że znakomicie odnalazł się w Premier League. W zaledwie czterech ligowych występach zdobył sześć bramek, a jego hat-trick przeciwko Wigan był pierwszym w angielskiej karierze. Argentyńczyk otrzymał po spotkaniu piłkę meczową, którą podpisali jego koledzy z drużyny.
Dla Manchesteru City był to perfekcyjny początek sezonu. Cztery mecze, cztery zwycięstwa, 15 zdobytych bramek i pierwsze miejsce w tabeli. „Obywatele










