Wiadomo już, że od nowego sezonu Pep Guardiola obejmie stanowisko menedżera Manchesteru City. Informacja o zatrudnieniu Hiszpana wywołała ogromne zainteresowanie wśród kibiców, a jednym z najczęściej poruszanych tematów stały się zarobki nowego szkoleniowca. Nie jest tajemnicą, że Guardiola należy do najbardziej cenionych trenerów na świecie, dlatego można było spodziewać się, że jego kontrakt będzie opiewał na bardzo wysoką kwotę. Pozostawało jednak pytanie, ile dokładnie Manchester City będzie musiał zapłacić za usługi jednego z najbardziej rozchwytywanych menedżerów w europejskim futbolu.
Zatrudnienie Guardioli było dla The Citizens jednym z najważniejszych ruchów przed rozpoczęciem nowego sezonu. Hiszpan zdobywał trofea z Barceloną, a następnie kontynuował sukcesy w Bayernie Monachium. Jego drużyny słynęły z dominacji w posiadaniu piłki, wysokiego pressingu i ofensywnego stylu gry. Władze Manchesteru City liczyły, że podobne podejście pozwoli zespołowi nie tylko walczyć o kolejne mistrzostwo Anglii, ale również zrobić następny krok w Lidze Mistrzów, która od lat pozostawała jednym z najważniejszych celów klubu.
Nie można było więc wykluczyć, że wynagrodzenie Guardioli będzie odzwierciedlało zarówno jego dotychczasowe osiągnięcia, jak i oczekiwania związane z przyszłością Manchesteru City. Władze klubu potrzebowały szkoleniowca, który będzie w stanie rywalizować z najlepszymi zespołami w Europie, a zatrudnienie Hiszpana miało być wyraźnym sygnałem, że The Citizens zamierzają utrzymać się wśród futbolowej elity.
Według medialnych doniesień Guardiola zarabiał w Bayernie Monachium około 235 tysięcy funtów tygodniowo. Niektóre źródła sugerowały, że po przeprowadzce do Anglii jego wynagrodzenie może wzrosnąć nawet o 50 procent. Takie informacje wskazywałyby, że Manchester City był gotowy zaproponować mu jeszcze korzystniejsze warunki niż te, które miał zagwarantowane w niemieckim klubie. Warto jednak pamiętać, że były to doniesienia prasowe, a nie oficjalnie potwierdzone szczegóły kontraktu.
Jeszcze wyższą kwotę podawał brytyjski dziennik „Daily Mail”. Według jego informacji Guardiola mógł zarabiać w Manchesterze City nawet 15 milionów funtów rocznie. Gdyby te szacunki się potwierdziły, Hiszpan znalazłby się w gronie najlepiej opłacanych trenerów na świecie. Tak wysoka pensja nie powinna jednak szczególnie dziwić, biorąc pod uwagę jego pozycję w europejskim futbolu oraz ambicje klubu z Etihad Stadium.
W przypadku tak głośnych transferów szkoleniowców medialne spekulacje dotyczące zarobków pojawiają się niemal natychmiast. Dokładne warunki umowy nie zawsze są jednak ujawniane, a publikowane kwoty mogą nie uwzględniać premii za zdobyte trofea, osiągnięcia w rozgrywkach ligowych czy sukcesy w europejskich pucharach. Dlatego trudno było jednoznacznie określić, ile Guardiola rzeczywiście będzie otrzymywał za swoją pracę. Ani klub, ani sam trener nie mieli obowiązku publicznego przedstawiania wszystkich finansowych szczegółów porozumienia.
Warto również pamiętać, że Manchester City nie był jedynym angielskim klubem, z którym łączono Guardiolę. W medialnych spekulacjach pojawiały się także Manchester United i Chelsea. Hiszpan był jednym z najbardziej pożądanych szkoleniowców na rynku, a jego nazwisko automatycznie wzbudzało zainteresowanie największych europejskich drużyn. Ostatecznie zdecydował się jednak na projekt przygotowany przez władze City, które od dłuższego czasu chciały sprowadzić go do Manchesteru.
Dla klubu z Etihad Stadium zatrudnienie Guardioli oznaczało znacznie więcej niż tylko zmianę na stanowisku menedżera. Jego przyjście miało wpłynąć na sposób budowania zespołu, rozwój młodych zawodników oraz strategię transferową. Guardiola słynął z tego, że wymagał od swoich piłkarzy dużej dyscypliny taktycznej i umiejętności szybkiego podejmowania decyzji. Można było zatem spodziewać się, że po objęciu drużyny dokładnie oceni jej możliwości i zdecyduje, na których pozycjach potrzebne będą wzmocnienia.
Kibiców Manchesteru City interesowało przede wszystkim to, jakich zawodników Hiszpan będzie chciał sprowadzić na Etihad Stadium. Czy zdecyduje się sięgnąć po piłkarzy, z którymi wcześniej współpracował w Barcelonie lub Bayernie Monachium? A może postawi na nowe nazwiska, które najlepiej pasują do jego koncepcji futbolu? Wraz z ogłoszeniem jego przyjścia rozpoczęły się spekulacje dotyczące potencjalnych transferów, a wysokie możliwości finansowe klubu sprawiały, że lista możliwych wzmocnień mogła być bardzo szeroka.
Nie bez znaczenia pozostawała również kwestia tego, których zawodników Guardiola uzna za niezbędnych w swoim projekcie, a z którymi mógłby się pożegnać. Nowy menedżer zazwyczaj potrzebuje czasu, aby poznać drużynę i ocenić przydatność poszczególnych piłkarzy, jednak w Manchesterze oczekiwania były ogromne. Kibice liczyli, że zmiana na ławce trenerskiej pozwoli zespołowi regularnie walczyć o krajowe trofea, a przede wszystkim zwiększy jego szanse na sukces w Lidze Mistrzów.
Na razie trudno było przesądzić, jak duże środki Guardiola otrzyma na przebudowę składu i które transfery uzna za priorytetowe. Jedno wydawało się pewne: Manchester City zamierzał powierzyć mu odpowiedzialność za kolejny etap rozwoju klubu, a jego zatrudnienie miało być inwestycją w długofalowe sukcesy. Wysokie wynagrodzenie, o którym informowały brytyjskie media, stanowiło tylko jeden z elementów tego ambitnego projektu.
Ostatecznej wysokości pensji Guardioli zapewne nie poznamy, dopóki klub lub sam szkoleniowiec nie zdecydują się ujawnić szczegółów umowy. Kwota 15 milionów funtów rocznie pozostawała medialnym doniesieniem, a nie oficjalnie potwierdzoną informacją. Dla kibiców The Citizens ważniejsze od samych zarobków Hiszpana będzie jednak to, czy jego praca przełoży się na trofea i pozwoli Manchesterowi City na stałe zadomowić się w gronie najlepszych drużyn Europy. Odpowiedź na te pytania miały przynieść dopiero kolejne miesiące, gdy Guardiola rozpocznie pracę z zespołem i zacznie realizować własną wizję futbolu.











Dodaj komentarz